Strona 1 z 5 • Na stronie znajduje się 162 postów • 1, 2, 3, 4, 5

Liturgia

Niektóre zwyczaje przyjęły się już tak od dawna w poszczególnych kościołach i należy je uszanować.
1 Ja w czasie czytania Ewangelii przez diakona lub kapłana nie zmieniam swojej pozycji stania.
2 Czynię znak krzyża na początku i na końcu Eucharystii, przed Ewangelią kreślę małe krzyżyki na czole, ustach i piersi, ale także po komunii świętej czynię znak krzyża (po przeczytaniu tego forum zastanawiam się dlaczego po komunii świętej nie powinnam tego robić?)
3 W czasie wyznania wiary na słowa "Jezus Chrystus" nie wykonuję pokłonu
4 Do Komunii przystępuję w pozycji klęczącej lub stojącej, to zależy właśnie od kościoła, ale jeśli w pozycji stojącej to wcześniej przyklękam na jedno kolano.
5 Klęczę do tego momentu, aż ministrant zadzwoni dzwoneczkami.
Data: w 24 Wrz 2008, 23:25
 
Temat: Liturgia
Forum: Liturgia
Wiadomości: 7
Wyświetlono 273

 

Jak wytłumaczyć istnienie Trójcy Świętej

Cytat: W pewnej chwili zastanawiałam się o Trójcy Świętej, o istocie Bożej. Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kto jest ten Bóg... W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. A z tej jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążały niebo i ziemię. Nic nie rozumiejąc z tego, zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności nieprzystępnej wyszedł nasz ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było słychać głos taki: Jakim jest Bóg w istocie swojej, nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani ludzki. Jezus mi powiedział: Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego. Po chwili Jezus zakreślił ręką znak krzyża i znikł (Dz. 30).

Data: Pią 29 Sie, 2008 22:10
 
Temat: Jak wytłumaczyć istnienie Trójcy Świętej
Forum: Ewangelizacyjna Pomoc
Wiadomości: 16
Wyświetlono 871

Z życia Kościoła

Myślę że problem jest o wiele większy aniżeli zobojętnienie- sam autor stwierdził że chodząc przez X lat w niedzielę .... właśnie o to chodzi chodzimy naj częściej w niedzielę a co z pozostałymi dniami????? mówimy o postawach i gestach a czego można się spodziewać kiedy idący szafarz z posługą napotyka na swej drodze ludzi idących do kościoła i na powiedzmy 10 osób ponad połowa nie wie jak ma się zachować Dlaczego nie wie??? Kto powinien zadbać o poinformowanie jak powinniśmy się zachować idac dalej czy przechodząc obok kościoła czynimy znak krzyża , ściągamy nakrycie głowy- przeciez takie znaki i postawy były prakrtkowane dlaczego zanikają??? Znamy odpowiedz ???!!! myślę że każdy powinien się nad tym zastanowić jak to w rodzinach bywa.
Data: Śr sty 09, 2008 9:53 pm
 
Temat: Z życia Kościoła
Forum: Z życia Kościoła
Wiadomości: 3
Wyświetlono 378

Jak się modlić?

Cytat: wg mnie trzeba mocno wierzyć że to o co prosimy zostanie wysłuchane,

Cytat: modlitwie najbardziej liczy się sam fakt modlitwy i rozmowy z Bogiem.

elwirka ma rację.Przecież nigdzie nie jest powiedziane,że ma się chodzić codziennie do kościoła i klęczeć i wypraszać w ten sposób łaski i przychylnośc.Ja też tego nie robię.Rano zazwyczaj nie mam czasu i robię znak krzyża (jak nie zapomnę) a wieczorem mówię nawet leżąc pacierz i poprostu,że dziękuję,że nade mną czuwa.Mnie to osobiście pomogło.Największe problemy odeszły daleko a i operacje się udały.Czuję się dobrze i wierze,że u wszystkich którzy mają choć odrobinę nadziei i wierzą choć trochę wszystko będzie dobrze.Czego Wam życzę a w szczególności Tobie Shimo.
Data: 21-02-2008
 
Temat: Jak się modlić?
Forum: Etyka/religia
Wiadomości: 29
Wyświetlono 2590

Forum ogólne

mru daje spać Antosiowi i muszę się pochwalić że dzisiejszą noc przespał cudnie.Wieczorkiem jak już zasnął pomodliłam się i zrobiłam znak krzyża na jego główce,niby zabobon ale narazie skutkuje.No i w nocy obudził mi się tylko dwa razy.Widać że sztuczne mleko bardziej syte niż z cycucha. Wtedy jadł co pół gdodzinki. Teraz jak się napije koperku to jeszcze butelki nie odstawię a już pryki i kupa idzie a po cycu nie raz termometr szedł w ruch takie zaparcia miał.
A jego mama nie spała całą noc.Lekarka przepisała mi globulki (6 globulek za 40 zł) bo po dwóch miesiącach macica mi się bardzo słabo obkurcza i po załadowaniu globulki myślałam że nie wyrobie z bólu, takich skurczy dostałam. Ale to dobry znak że wszystko idzie w odpowiednią stronę.
Data: Śr gru 28 2005, 16:27
 
Temat: Forum ogólne
Forum: Forum ogólne
Wiadomości: 11142
Wyświetlono 221508

Małopolskie

zepsuła się nam klawiatura i nie mam niektórych literek. Kot wylał na nią wodę z wazonu. Teraz piszę przez kopiuj i wklej i posługuję się myszą :x
Chrzciny udane, jak kupię nową klawiaturę, to odezwę się.
Mogę wklejać fotki, to to zaraz zrobię.
Teraz ta nasza klawiatura stuka jak maszyna do pisania sprzed 20 lat :lol:

A co do Ojca Śwętego... AMEN.
Jak miałam 3,5 roczku, zostałam pobłogosławiona przez Niego na ul. Dobrego Pasterza. Wbiegłam na ulicę tuż przed Papa Mobile, pojazd zwolnił, Ojciec Święty zwrócił się do mnie i przez znak krzyża pobłogosławił. Łzy lecą na samo wspomnienie...

Co do "daleko" Zuropki, to miałam na uwadze osiedle, a nie zacną ZURO. :!:
Data: Pn kwi 04 2005, 11:13
 
Temat: Małopolskie
Forum: Małopolskie
Wiadomości: 31749
Wyświetlono 679730

Małopolskie

Chrzciny chrzciny i po chrzcinach. Wszystko poszło ok. :D Oskar jako że nie spał rano to usnął w aucie w drodze do kościoła (no przyznaję że musieliśmy zrobić dodatkową rundkę wokoło kościoła bo się budził) :wink: Obudził się dopiero jak go wyciągnęłam z fotelika, w momencie kiedy już musiałam bo nadchodził ksiądz żeby zrobić na czole znak krzyża. Bardzo się Oskarowi spodobał kolorowy ołtarz i jakiś pan (ksiądz) który cały czas gadał. :D W momencie samego chrztu nie podobała mu się tylko pozycja pozioma więc szybciutko musieliśmy zmieniać na pion. :wink: Potem to już stwierdził że się nudzi, zaczął marudzić i stwierdził że najwyższa pora coś zjeść :? Więc końcówkę mszy spędziliśmy w zakrystii. :D Ogólnie było super, myślałam że może być gorzej. Zdjęcia będą jak odbierzemy od fotografa.
Data: Pn lip 11 2005, 18:19
 
Temat: Małopolskie
Forum: Małopolskie
Wiadomości: 31749
Wyświetlono 679730

sprawy kościelne | USC |dokumenty

u nas cała ceremonia błogosławieństwa odbyła się w kościele, wyglądało to w skrócie tak: najpierw ojciec doprowadził nas do ołtarza i oddał oblubieńcom (mnie i siostrę - dla nie wtajemniczonych ślub był podwójny) , potem ksiądz nas przywitał i zapowiedział ceremonię błogosławieństwa, następnie tłum rodziców (były ich trzy pary ) pospieszył ku nam kreśląc nam znak krzyża na czołach, tudzież całując, mamy miały przygotowane przemówienia, ale tylko mama mojego szwagra zdołała powiedzieć kilka zdań a i jej się głos załamał . Podsumowując: był to moment bardzo wzruszający, miły i nie pozbawiony odrobiny humoru sytuacyjnego
Data: wtorek 01 czerwca, 2004 13:48
 
Temat: sprawy kościelne | USC |dokumenty
Forum: sprawy kościelne | USC |dokumenty
Wiadomości: 98
Wyświetlono 6329

sprawy kościelne | USC |dokumenty

Rodzice --- przyjechali punktualnie i moja mama w biegu ubierała suknię Jacuś się zachwycił mną, tak jak mało być oczywiście i dał mi śliczny bukiet od pani Agaty Ja mu próbowałam przypiąć kwiat do butonierki, ale z długimi paznokciami nie było to łatwe i pomogła mi jego siostra Świadek dał bukiet mojej siotrze i jak już wszystko było gotowe, to poprosiliśmy rodziców o błogosławieństwo
Uklękliśmy i moja mama pięknie powiedziała, że nas błogosławi i złożyła życzenia szczęści, dzilenie dotrwała do końca, choć głos się jej załamywał iz robiła nam znak krzyża na czole wodą święconą, później reszta rodziców się sprytnie do mamy podpięła i mówili, że tez nas błogosławią Nie było kropienia wodą święconą, ani całowania krzyża. Trwało to może 5 minut - naprawdę było super
Babci z dziadkiem w sumie nie było a i tak był pełen dom
Data: niedziela 29 sierpnia, 2004 9:29
 
Temat: sprawy kościelne | USC |dokumenty
Forum: sprawy kościelne | USC |dokumenty
Wiadomości: 98
Wyświetlono 6329

Forum ogólne

Witam!
Najpierw wszystkiego najlepszego dla dzisiejszych świętujących!!! Chrzciny chrzciny i po chrzcinach. Wszystko poszło ok. Oskar jako że nie spał rano to usnął w aucie w drodze do kościoła (no przyznaję że musieliśmy zrobić dodatkową rundkę wokoło kościoła bo się budził) :wink: Obudził się dopiero jak go wyciągnęłam z fotelika, w momencie kiedy już musiałam bo nadchodził ksiądz żeby zrobić na czole znak krzyża. :wink: Bardzo się Oskarowi spodobał kolorowy ołtarz i jakiś pan (ksiądz) który cały czas gadał. :D W momencie samego chrztu nie podobała mu się tylko pozycja pozioma więc szybciutko musieliśmy zmieniać na pion. :wink: Potem to już stwierdził że się nudzi, zaczął marudzić i stwierdził że najwyższa pora coś zjeść :D Więc końcówkę mszy spędziliśmy w zakrystii. :D Ogólnie było super, myślałam że może być gorzej. Zdjęcia będą jak odbierzemy od fotografa. :D
Data: Pn lip 11 2005, 17:05
 
Temat: Forum ogólne
Forum: Forum ogólne
Wiadomości: 61515
Wyświetlono 2177539

Polityka, polemiki, prasówka...

Citizen
niech mnie Pan nie rozśmiesza.
Wiem od dawna, że lewiźnie zdarza sie mówić rzeczy ...słuszne.
I mówią to dla swoich celów.

I trzeba nam Polakom, wasiliewskiego spojrzenia na samych siebie, zapewne...

Jeśli chodzi o Polaków i Irlandczyków - ze świadomości będziemy sądzeni- całkiem pojedynczo.
Polski drech na marsze po śmierci JPII chadzał , krzyż sobie wieszał i ...prał w morde.
Irlandczycy - pieknie, jak znak krzyża nie jest tylko zwyczajem.
Chwała im za to.
Oby tylko przestali golić w barach do nieprzytomności.

a poza tym zapewniam o ogromnym poruszeniu modlitewnym w naszym kraju.
Młodych , pięknych Polaków.

zapinio napisał, co napisał.
A o tym czy Bóg nas każe - proponuje nie rozważać, tylko iść na Mszę Św i zapytać samych siebie czy jesteśmy wobec Niego i bliźnich w porządku.
Data: 18 sie 2008 16:00
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 23
Wyświetlono 402

co was cieszy w liturgii Mszy świętej

Ja również chcę się podzielić tym, co mnie cieszy w liturgii Mszy świętej:
- gdy jest pełna asysta i wszystkie funkcje rozdzielone pomiędzy rożne osoby (chodzi mi o to, że czasem jedna osoba wykonuje ileś funkcji) co pokazuje bogactwo funkcji do podjęcia w Świętej Liturgii
- raduje mnie przebieg Liturgii Wigilii Paschalnej (zwłaszcza radosne Alleluja, pieśń wyzwolenia Izraelitów oraz bogactwo czytań tego dnai)
- pięknym gestem jest u nas błogosławieństwo dzieci, które nie przystąpiły do komunii. Otóż, gdy zakończy się komunia, celebrans wychodzi przed ołtarz i robi znak krzyża na czołach dzieciaczków. Coś pięknego
- bardzo lubię długie, uroczyste procesję asysty liturgicznej
- ciesze sie z możliwości czytania Męki Pańskiej w Niedziele Palmowa przez zwykłych lektorów

Tyle ode mnie. Pozdrawiam
Data: 19-10-2008, 21:57
 
Temat: co was cieszy w liturgii Mszy świętej
Forum: Diakonia Liturgiczna
Wiadomości: 74
Wyświetlono 11719

Co oznacza taki gest?

Aj!
Z tego co słyszałem to znak krzyża który capoeiristas robią na ziemi przed wejsciem do roda pochodzi z religii chrześcijańskiej. Dowodem na to niech będzie częste wykonywanie znaku krzyża również na czole lub piersi gracza. Wiele razy widziałem podczas rody jak całują złoty krzyżyk który noszą na szyi.
Szczególnie mam na myśli brazylijskich capoeiristas. BRazylijczycy są bardzo religijni więc swoją bogobojność okazują nawet podczas capoeira
Z drugiej strony w religjach brazylijskich opartych na chrześcijaństwie istnieje bardzo znaczny pierwiastek wierzeń pogańskich ( rdzennych indiańskich kultów). Stąd może niektórzy gracze capoeira widzą w symbolu krzyża obraz jakiegoś bóstwa Orixa. .. ?
O tej energii którą czerpią z ziemi też słyszałem....
: ...
Data: 16 Sierpień 2003, 20:04
 
Temat: Co oznacza taki gest?
Forum: CAPOEIRA
Wiadomości: 17
Wyświetlono 945

Subfora gildii

Cytat:edit forsaken- twoj avatar tez mi sie nie podoba
symbol pentagramu na dloni propagowal swir ktory w latach 70 w usa zgwalcil i zabil 8letniego chlopca na oczach jego rodzicow a potem z nimi zrobil to samo.....


A gdyby propagował znak krzyża to też ten symbol byłby taki zły? Co mnie jakiś świr obchodzi? Równie dobrze mógł sobie wybrać znak różowego słonika i wtedy byś wszystkie różowe słoniki odbierał jako zło?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pentagram - polecam przed poruszeniem takich tematów ~~
Data: 15 lis 2008, o 22:09
 
Temat: Subfora gildii
Forum: Subfora gildii
Wiadomości: 179
Wyświetlono 10700

Humor

Z ostatniego spotkania oazowego w grupie w której jestem. Rozważaliśmy bodajże 2 i 4 niedziele adwentu z pytaniami z czuwania nocnego. I takie nam dziwne rzeczy wyszły:

- No bo wiecie, ja mam ostatnio taki odchył z wolą Bożą... /Mi-chan/

- No bo wiecie, nasze drogi to są takie zaśnieżone i zapsypane. Pan Jezus tak nie bardzo może przez nie przejść. Potrzeba łopaty a w co gorszym wypadku, tego no... Pługu. - jaki z tego wniosek - Spowiedź jej pługiem" /Mi-chan/

- Kiedy ja robie znak krzyża przed matematyką, to Bóg mówi "Jezus" /Kasia/

- Żyjesz w Duchu Świętym?
- Tak, codziennie mam matematykę. /Kasia/

To tylko oaza... To tylko grupa Ewy
Data: So gru 20, 2008 11:35 pm
 
Temat: Humor
Forum: Humor
Wiadomości: 2
Wyświetlono 93

Poprawnosć zwrotu "pal męki".

Cytat: Tertulian, "Lekarstwo na ukłucie skorpiona" 1.1;4

Dla nas ochroną jest wiara. Jeśli już i ona nie jest wyczerpana brakiem ufności, to trzeba tylko zrobić znak krzyża, wymówić jej przyżeczenie i w ten sposób rozdeptać bestię

Tertulian wiedział o krzyżu czy może macie [zwolennicy pala] pomysł, jak wygląda robienie znaku pala?



Wydaje mi się, że znak ten mógł wyglądać tak, jak litera B w alfabecie migowym:

Do dziś, w czasie ślubowania, składania przyrzeczeń podnosi się rękę na znak pala, gdy się zgłaszasz w szkole do odpowiedzi, również podnosisz rękę na znak pala.
Data: 2009-04-04, 10:25
 
Temat: Poprawnosć zwrotu "pal męki".
Forum: Świadkowie Jehowy
Wiadomości: 476
Wyświetlono 4990

różności

Leśnym duktem wlecze się Jurand oślepiony pozbawiony języka i prawaej dłoni, na grzbiecie zgrzebna koszula jak jaki wór, w lewej dłoni drewniany kostur, na którym się wspiera i maca przed sobą drogę. Jednym słowem styrany politowania godny człowiek. Spotykają go wędrowcy . Zdziwieni pytają: " Panie - ktoś Ty ? : A jeden , który zna rycerza Juranda pyta: Wyście może Panie Jurand ze Spychowa?" Na co Jurand potakująco kiwa siwą głową. "Kto was tak urządził" Na co Jurand wykonuje na piersi znak krzyża. Nie może być !!! wykrzyknęli wędrowcy - " NA POGOTOWIU!!!
Data: Wt kwi 29, 2008 10:22 pm
 
Temat: różności
Forum: różności
Wiadomości: 176
Wyświetlono 22684

Wiara

Szczęść Boże

Owszem ksiądz jest potrzebny, ale nie jako bezpośredni spowiednik. W K.E kapłan również odpuszcza grzechy, ale zbiorowo. To oczywiste, że samym sobie grzechów nie możemy odpuszczać, ale za pośrednictwem kapłana, który nad grupą ludzi kreśli znak krzyża i odmawia modlitwę suplikacyjną możemy sie spowiadać. Jedynie jeśli sie popełniło grzech śmiertelny trzeba to prywatnie omówić z duszpasterzem. Spowiedź niejawna ma o wiele więcej zwolenników i zalet, niż katolicka.

Pozdrawiam
Pstr Aneta
Data: 14 cze 2008, o 20:18
 
Temat: Wiara
Forum: Wiara
Wiadomości: 61
Wyświetlono 2205

Dewocjonalia - poświęcić samemu

Cytat: A co to jest w ogóle błogosławieństwo?


Beraka (hebr. “błogosławieństwo”). Żydowska modlitwa dziękczynna (np. Rdz 24,27; Ps 28, 6). Chrześcijański wyraz “eucharystia” jest odpowiednikiem hebrajskiego “beraka”.

Tak zatem błogosławieństwo to dziękczynienie za kogoś/coś. Samo słowo wywodzi się z języka łacińskiego: benedictio już, w polskim języku jest wymowne: dobrze mówić.
A na dokładkę jeszcze to:
Poświęcenie. Jest to zwyczaj stosowany w Kościołach chrześcijańskich, będący znakiem oficjalnego stwierdzenia, wzywania albo przydzielania Bożego uznania i łaski; zazwyczaj towarzyszy mu znak krzyża. Poświęcić można osoby bądź przedmioty. A znak krzyża, to błogosławieństwo towarzyszące temuż poświęcenieu.
Data: Wto 12 Sie, 2008 23:56
 
Temat: Dewocjonalia - poświęcić samemu
Forum: Pozostałe
Wiadomości: 11
Wyświetlono 1027

Twoje propozycje

Moim skromnym zdaniem problem jest w niewiedzy wiernych. Brakuje katechezy z liturgiki. Ludzie wykonuja różne dziwne rzeczy podczas Mszy, które nie maja żadnego uzasadnienia ( np. bicie sie w piersi podczas podniesienia, znak krzyża po podniesieniu).Przeciez każdy gest, wezwanie podczas Mszy ma swoje głebokie uzasadnienie. Kiedyś podczas rekolekcji jeden z rekolekcjonistów poswięcil całą konferencje na analize poszczególnych części Mszy. Słuchano go z zapartym tchem jak prawdy objawionej. Ja wiem że to nie świadczy dobrze o nas, praktykujących ale jest taka potrzeba.
Data: 2009-01-05, 09:00
 
Temat: Twoje propozycje
Forum: "Służba" w teorii
Wiadomości: 17
Wyświetlono 397

Polityka, polemiki, prasówka...

Przed rozpoczynającymi się dniami dialogu chrześcijan z judaizmem przyszło mi do głowy pytanie po co nam potrzebny jest ten dialog. Otóż wczoraj po przeczytaniu ostatniego wpisu na blogu JKM dowidziałem się, że w izraelskich szkołach w większości nie używany jest znak + który zastąpiono odwrócona literą T. Zrobiono tak dlatego, że + przypomina znak krzyża i jest to w Izraelu nie do przyjęcia. Jeśli znak chrześcijan a więc i mój znak uważany jest przez jedną stronę za coś złego to po co prowadzić z nią jakikolwiek dialog? http://tiny.pl/vt95
Data: 16 sty 2009 11:37
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 27
Wyświetlono 378

Siedzenie po Komunii na tridentinie?

Cytat: Ja tylko stwierdzam fakt, że wiele rzeczy ludzie robią podczas liturgii bezmyślnie (czyli nie rozumiejąc DLACZEGO powinno się robić tak a nie inaczej).

Cytat: większość czyni znak krzyża gdy celebrans kropi wodą pobłogosławioną np. palmy, świece itp.

Cytat: To jest kwestia dobrego duszpasterstwa liturgicznego w każdej parafii, które w Polsce praktycznie nie istnieje dla ogółu wiernych, stąd większość uczestników liturgii okazuje się jej biernymi widzami i liturgicznymi analfabetami, przychodzącymi na nią tylko z przyzwyczajenia.


No to może czas takie coś zorganizować?
Data: 23-09-2008, 15:36
 
Temat: Siedzenie po Komunii na tridentinie?
Forum: Diakonia Liturgiczna
Wiadomości: 15
Wyświetlono 1489

Duchowość

Przyjąłem szkaplerz prawie 8 lat temu.
Historia była niezwykła. Duszpasterz mojego kręgu wędrowników jechał do nas na wędrówkę, którą mieliśmy w Jurze Krakowsko-Czestochowskiej. Miał przyjechać 15 lipca. Mieliśmy się spotkać o 17. Spóźnił się, ponieważ jechał przez Częstochowę. Akurat tego dnia wypada święto Matki Bożej Szkaplerznej. O 19 mieliśmy Mszę polową. Ksiądz nie bardzo znał historię Szkaplerza, o co chodzi, ale wziął dla nas, jeśli ktoś z nas chciałby przyjąć. Przyjąłem Szkaplerz. Okazało się, że ksiądz miał ich dokładnie tyle, ilu nas się zgłosiło do jego przyjęcia! Przez całą Mszę zbierały się czarne chmury, Msza była na wzgórzu, nieopodal zamku w Mirowie. Podczas przyjmowania Szkaplerzy, niebo było czarne. Znak krzyża, błogosławieństwo i w tym momencie jak nie lunęło... Biegiem ruszyliśmy chować rzeczy do namiotów. Padało ostro, a 9 km od nas przeszła trąba powietrzna.
Wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, dzisiaj inaczej patrzę na to wydarzenie.
Przez te 8 lat dużo dowiedziałem się o Szkaplerzu, 4 lata temu poznałem Karmelitę, który dużo mi opowiedział. Tak więc przyjmując Szkaplerz niewiele o nim wiedziałem, teraz wiem więcej i czuję opiekę Matki Bożej.
Każdy może przyjąć Szkaplerz, decyzja rzeczywiście nie może być pochopna, ale też nie ma potrzeby zwlekać z nią. Karmelici odprawiają Msze święte w intencji osób, które przyjęły Szkaplerz. W każdą sobotę w Warszawie, u Karmelitów jest Msza św. z nabożeństwem szkaplerznym.
Jeżeli komuś zniszczy się Szkaplerz, zgubi, zostawi gdzieś - kolejny można założyć samemu, ponieważ przyjmuje się go raz w życiu.
Data: w 08 Lut 2009, 19:12
 
Temat: Duchowość
Forum: Duchowość
Wiadomości: 22
Wyświetlono 634

Dialog Katolicko - antytrynitarny?

Dialog katolicko - antytrynitarny. Łatwiej to napisać niż wykonać. Trudny jest dialog nas katolików uznających Trójcę Świętą z tymi, którzy Jej nie uznają.

Nie możemy odrzucić ważnego dogmatu naszej wiary. W tym przypadku nie istnieje inna możliwość jak uznanie Trójcy Świętej przez antytrynitarzy. Co prawda jesteśmy monoteistami i wierzymy w Jedynego Boga, ale wierzymy też że jest w Trzech Osobach. Bez uznania prawdy o Trójcy Świętej cały dialog ekumeniczny się załamuje. Tu bowiem nie tylko chodzi o uznanie Transubstancjacji i autorytetu papieża, lecz także o uznanie Trójcy.

O Chrystusie wyznajemy : "Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego, zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu..."

Chrzest udziela się w Imię Trójcy Przenajświętszej i podobnie, gdy czynimy znak krzyża lub, gdy kapłan udziela błogosławieństwa : "W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" a wszyscy odpowiadamy "Amen". Amen, czyli dosł. godzien wiary, bo godzien wiary jest dogmat o Trójcy Przenajświętszej.
Data: Sro 03 Gru, 2008 10:56
 
Temat: Dialog Katolicko - antytrynitarny?
Forum: Ekumenizm
Wiadomości: 5
Wyświetlono 217

Siema!!!

Coś tam mnie zdziwiło i napisałem "o w mordę"
To co niby roll oznacza ? Jakie uczucie w twojej opinii ?

Gre>>> To było nieciekawie z tymi. mleko jakieś, mleczko i jabłka, zdaje się, coś, jakieś, jabłka, jabłka, jabłka, razem połączone, no a najwięcej to się boję księżyc, bo księżyc ostry w dzienniku. Przez okno widziałem znak krzyża południa, tj. przede wszystkim znak symboliczny narodu zjednoczonej australii, który walczył o swoją wolność na wzór Stanów Zjednoczonych w chwili, kiedy komuniści angielscy walczyli w tym kraju. W tym pobojowisku był jakieś dwustronne ciała, w chwili przechodziłem ten trans, słowo trans raczej z indyjskiego, raczej z częściowego uśpienia, a raczej przebudzenia jak gdybym przechodziłem przez ulice miasta, tymidrogami, gdzie spotykały mnie nieszczęscia, gdzie raczej spotykały mnie szeregi trudności, szeregi przeciwieństw i zacząłem iść tymi drogami i wszędzie zacząłem następować na pewne rzeczy, które nadały mi refleksy i zarazem wielkie rozmyślania.
I pamiętaj, że chomiki nie służą do otrzymywania węgla.
Data: Sro 18 Sty, 2006
 
Temat: Siema!!!
Forum: Main
Wiadomości: 12637
Wyświetlono 483369

Kryzys wiary

Ja nie wątpię w Boga, nie mam problemów z modlitwą, jedyne co to nie chodzę na msze, nie spowiadam się... Daje na ofiarę do kościoła do takiej skrzynki zawsze gdy przeczę obok, robię znak krzyża gdy jestem w poblizu Kościoła, wstępuje czasem gdy jest pusty aby pobyć sama. Jednym słowem nie praktykuję! Ciężko to może innym zrozumieć ale uważam siebie za osobę wierzącą.
Mówicie że świat nie kończy sie na jednej katechetce, czy jednym księdzu? Ale nie gojone rany z dzieciństwa nie pozwalają mi na takie myślenie. Może kiedyś się przełamie, może sie wyspowiadam, może przyjmę komunię świętą - no właśnie MOŻE. Jak narzazie nie chcę, bądź po prostu się boję.
Ale żyje się dalej .
A co do pytania dlaczego nie spowiadam się to odpowiedz jak dla mnie jest prosta. Skąd mam wiedzieć, że człowiek siedzący po drugiej stronie konfesjonału jest uczciwy, dochowa tajemnicy, zrozumie mnie? Nie ufam ludziom. Jeżeli Bóg jest wszechwiedzący to wie, jak bardzo żałuję, wie, że pragnę wybaczenia.
Data: 24-04-2007, 17:05
 
Temat: Kryzys wiary
Forum: Fraternitas Sancti Brendani
Wiadomości: 161
Wyświetlono 43327

Słowiańskie szeptunki

a to cos o odczynianiu urokow

Jajko na stracha
- Moja córka była mała, miała może 5 lat - mówi Anna. - Na podwórku zerwał się z łańcucha pies - wilczur, duży. Nic jej nie zrobił, ale ona się bardzo wystraszyła. Ze strachu nie mogła złapać oddechu. Aż w końcu zachłysnęła się powietrzem, padła nieprzytomna i zaczęła sinieć. Wzięłam ją na kolana, zaczęłam dawać klapsy i powoli, powoli, doszła do siebie. Ale potem przez dłuższy czas zrywała się z płaczem w nocy. Bez przerwy śnił jej się ten pies. Aż jednego razu moja mama powiedziała, że trzeba “zdjąć” z niej ten strach. Na środku kuchni postawiła taborecik, a na nim swoją wnuczkę. Wzięła małą gałązkę z miotły brzozowej i szklankę. Z gałązki zrobiła wianuszek wokół tej szklanki. Nalała do połowy wody. Wzięła jajko. Zrobiła dziurkę tak jak w wydmuszce. Nad głową swojej wnuczki trzymała szklankę, zrobiła znak krzyża i wlewała do niej powoli białko. Aż w skorupce zostało tylko żółtko. Potem postawiła szklankę na parapecie. Ile to tam stało? Nie wiem, nie pamiętam. Kilka dni chyba. Potem z tego białka zrobił się taki biały... jakby puch, coś jak wata, i to miało kształt psa. Mama wzięła szklankę, poszła na podwórko i wylała to na dach, w rogu domu.
Oczy wybałuszam ze dziwienia. A Anna patrzy na mnie, uśmiecha się i twierdząco kiwa głową: - Tak, tak, wiem, jak to brzmi, ale naprawdę białka miało kształt psa. To z dziecka po prostu wyszedł strach.

Tę samą wersję, tyle że nie z laniem białka, a wosku, usłyszałam od innej kobiety.

zrodlo: http://www.gazeta.olawa.pl/2000/inne/2005/5i1.htm
Data: Pią Kwi 14, 2006 12:37
 
Temat: Słowiańskie szeptunki
Forum: Nasze Korzenie
Wiadomości: 52
Wyświetlono 3020

W łodzi św. Brendana po Oceanie Roku Liturgicznego...

Cytat: W kalendarzu chrześcijańskim pierwszy dzień Wielkiego Postu. Jest to dzień pokuty przypadający 40 dni (nie licząc niedziel, które są pamiątką Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa) przed Wielkanocą. Według obrzędów katolickich tego dnia kapłan czyni popiołem znak krzyża na głowie wiernego, mówiąc jednocześnie: Prochem jesteś i w proch się obrócisz lub Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

Tradycja posypywania głów popiołem na znak pokuty pojawiła się w VIII wieku. W XI wieku papież Urban II uczynił go obowiązującym zwyczajem w całym Kościele. Wówczas postanowiono, że popiół będzie pochodził z palm poświęconych w Niedzielę Palmową z ubiegłego roku.

W Środę Popielcową obowiązuje post ścisły - od 14 roku życia nie spożywa się pokarmów mięsnych, od 18 roku życia do 60 - ogranicza się ilość posiłków do trzech: jednego sytego oraz dwóch skromnych. W dzień ten nie obowiązuje dyspensa.

Cytat: Wielki Post rozpoczynał się od posypania głów popiołem, rozdania ubogim resztek zapustnych biesiad i schowania do szaf balowych toalet.

W czasie postu chleb smarowało się powidłem a nie masłem, lub maczano go w oliwie. Podawano śledzie bez śmietany, kawa również była bez śmietany i bez cukru, za to z palonych żołędzi. Pito herbatę lipową, zamiast deserów podawano mało słodkie ciastka zwane „wiekuistymi”, gdyż można je było jeść w pół roku po upieczeniu.

Kobiety na sześć tygodni zdobiły się czarnymi agatami albo drobiazgami z hebanu i onyksu w srebrze.

W czas postu nie wypadało grać skocznych polek i mazurków. Jeśli już, to smętne dumki i nokturny.

Zdarzało się, iż w czas postu dzieciom chowano zabawki zostawiając tylko te najbardziej zniszczone, a zamiast baśni czytano im żywoty świętych.

W XIX wieku panowie musieli wyrzekać się alkoholu, cygar, a nawet przyjemności alkowy.

Data: 06-02-2008, 13:27
 
Temat: W łodzi św. Brendana po Oceanie Roku Liturgicznego...
Forum: Fraternitas Sancti Brendani
Wiadomości: 53
Wyświetlono 10996

Wszyscy kibicujemy Interowi!

Inter Mediolan narusza uczucia religijne muzułmanów? no Turków chcących do Europy
Turecki sąd domaga się dyskwalifikacji włoskiego klubu piłkarskiego. Mediolan chce być wierny tradycji

27 listopada w Mediolanie odbył się mecz miejscowego Interu z turecką drużyną Fenerbahce, wygrany przez gospodarzy 3:0. Piłkarze Interu wystąpili w białych koszulkach z czerwonym krzyżem na piersiach. Kancelaria adwokacka Turkoglu & Turkoglu w Izmirze wniosła sprawę do sądu o obrazę uczuć religijnych tureckich kibiców będących wyznawcami islamu. Krzyż kojarzy się z chrześcijaństwem, a czerwony na białym tle z krucjatami i zakonem templariuszy – argumentują prawnicy.

Sąd w Izmirze zażądał od europejskich i światowych władz futbolowych (UEFA i FIFA) korekty wyniku meczu (walkower dla Fenerbahce) i zmuszenia Interu do zmiany koszulek. Klub broni się, tłumacząc, że czerwony krzyż na białym tle to od wieków herb miasta. Trudno sobie wyobrazić, by UEFA zmieniła wynik meczu. Niełatwo będzie też organizacji wymusić na Interze zmianę koszulek, które sama zaakceptowała.

Inaczej ma się sprawa z władzami FIFA. Jej rzecznik Andreas Herren podczas spotkania w Berlinie w lipcu tego roku powiedział wyraźnie: – Co dla jednych jest święte, dla drugich może stanowić prowokację, więc zabraniając używania symboli religijnych podczas meczów piłkarskich, możemy uniknąć wielu problemów. Zapowiedział, że organizacja będzie karać kluby i piłkarzy, jeśli na koszulkach graczy znajdą się symbole religijne.

Na razie takich przepisów nie uchwalono, choć wypowiedź Herrena wywołała wiele protestów i dociekań. Na przykład, czy karani będą piłkarze czyniący znak krzyża przed wejściem na boisko?

Herb Mediolanu upamiętnia rycerza Giovanniego Rho, uczestnika krucjaty z 1099 roku, który jako pierwszy zatknął flagę z krzyżem na murach Jerozolimy. Symbol ten widnieje też w logo Alfy Romeo.

rp.pl
Data: 2007-12-12, 13:08
 
Temat: Wszyscy kibicujemy Interowi!
Forum: Sport
Wiadomości: 19
Wyświetlono 3229

Liturgia - ogólnie

Hmmm, czyli nie jestem odosobniony w swych dywagacjach...

Dalsze uwagi:

Podczas przyjmowania Komunii św. często widać wiernych, którzy zaraz po otrzymaniu Ciała Chrystusa wykonują znak krzyża na sobie. Nie wiadomo, skąd się to bierze, bo żadna katechetka nie uczy takiego zachowania podczas przygotowania do Pierwszej Komunii św.

Również znak pokuty podczas podniesienia jest raczej nie odpowiedni.

Nigdy też nie należy wychodzić z Kościoła przed końcowym błogosławieństwem. Dotyczy to wiernych, którzy nie mogąc się doczekać zakończenia nabożeństwa udzielają sobie dyspensy z jego części i idą do domu, zanim kapłan ich pobłogosławi. Takie zachowanie jest egoistyczne, niekulturalne i może nawet bluźniercze wobec Boga, który jeszcze nie zakończył swojej audiencji dla nas i nie przekazał wszystkich darów. A jakiego słowa użyć na określanie takiej postawy wobec kapłana, który np. czytając ogłoszenia duszpasterskie widzi swoich "wiernych" wychodzących z ławek i ostentacyjnie wychodzących z Kościoła.
Data: Wto 10 Mar, 2009 01:01
 
Temat: Liturgia - ogólnie
Forum: Liturgia
Wiadomości: 25
Wyświetlono 1498

Bioenergoterapia

A ja byłam u bioenergo,który podczas seansu zrobił mi znak krzyża na czole, a następnie modlił się w trakcie nazwijmy to seansu modlitwą "ojcze nasz". Zwrócił mi uwagi na nerki,że je "oziębiam",co okazało się prawdą i teraz bardzo tego pilnuję.

Co mi dał seans? Poczucie lekkości, czułam się jak piórko, złe myśli zniknęły i czułam się bliżej boga (!). W moim przypadku to anomalia,bo tak do końca nie wypowiedziałam się w tej kwestii (na dzień dzisiejszy nie potrafię się wypowiedzieć). Po tym zabiegu,gdy tylko trochę miałam gołe nerki, poczułam taki ból,ze szkoda mówić . Ale,gdy położyłam się i zaraz je zakryłam - dąłam im "ciepło" minęło (a może diabeł się wykluwał w moich nerkach? Któż to wie ). Ja oceniam ten seans pozytywnie.

Co do mnie sama mam zdolności w leczeniu i bycie bioenergo, jak narzie nic z tym nie robię. Może w przyszłości, czas pokaze arazie pomagam tylko nbliskim znajomym i rodzinie. I oni czują się lepiej,gdy poprostu położę im rękę w bolące miejsce, sama to zresztą sprawdzam na sobie i czasami zamiast tabetki przeciwóblowej korzystam z tego "talentu" nazwijmy to.
Data: Czw 11 Gru, 2008 12:38
 
Temat: Bioenergoterapia
Forum: Magia, sekty i wszystko inne
Wiadomości: 529
Wyświetlono 46919

Liturgia

Liturgia Mszy św. ma zwoje przepisy, których wykonywanie winno symbolizować jedność zgromadzonych wiernych.
1. Podczas czytania Ewangelii przez diakona lub kapłana wierni powinni skierować się w kierunku czytającego. To symbol szacunku wobec słów Ewangelii (słowa, które Bóg kieruje w tym momencie do nas).

2. Czynienie znaku krzyża jest bardzo ważne. Jednak co za dużo to nie zdrowo... Czynimy znak krzyża na początku i na końcu Eucharystii. Przed Ewangelią kreślimy małe krzyżyki na czole, ustach i piersi (kapłan czyniąc te znaki wypowiada w ciszy słowa: w myśli, w mowie, w sercu). Więcej nie ma potrzeby.

3. Kapłan i ministranci kłaniają się na znak czci dla Jezusa i Maryji. Wierni nie są do tego zobowiązani (kapłan raczej tak), ale też mogą to czynić.

4. Po przyjęciu Komunii św. nie potrzebny jest znak krzyża. Wówczas powinna nastąpić cicha modlitwa lub śpiew wraz z innymi wiernymi. Do Komunii przystępujemy w pozycji klęczącej lub stojącej. Ważne jest aby w czasie przyjmowania Ciała Pana Jezusa w pozycji stojącej wcześniej przyklęknąć na jedno kolano.

5. "Po pierwszym klękaniu"? - tzn. po Komunii? Tutaj jest to dowolne. Często klęczy się aż do zakończenia rozdawania Komunii. W momencie gdy kapłan zamyka tabernakulum, ministranci dzwonią dzwonkiem i ludzie siadają. Można też wstać wcześniej. Ważne jest w tym momencie dziękczynienie, czy to przez cichą modlitwę, wspólne wyznanie wiary czy przez wspólny śpiew uwielbienia.
Data: w 24 Wrz 2008, 00:03
 
Temat: Liturgia
Forum: Liturgia
Wiadomości: 7
Wyświetlono 273

Polityka, polemiki, prasówka...

http://sekretyhakerow.pl/?pid=agi_ban

Czy takie rzeczy zabronione są w liberalizmie?
Co nie jest zabronione, jest dozwolone.
Czemu by nie zarabiać na przechwytywaniu haseł i włamach, oczywiście ,,uczciwie''? Na stronie, talmudyczne sztuczki, którym prawnie i moralnie trudno cokolwiek zarzucić, choć napoczęto każde prawie przykazanie.
Co pozostaje zwykłemu człowiekowi? wybrać się na wojnę informacyjną ucząc się tych samych metod, albo opłacać się bandytom. Policji oczywiście to nie interesuje, bo prawo jest właśnie dla bandytów liberalne.

Liberałowie wyobrażają sobie, że wszyscy w liberalnym ustroju będą dżentelmenami, tak jak komunistom wydawało się, że wszyscy będą harować, by potem pieniądze podzielono równo między wszystkich. To znaczy założycielom komunizmu czyli żydom tak się nie wydawało, bo mieli inny cel.
Ciekawe, że za każdym razem pożyteczni idyjoci dają się nabierać, jakby ludzkiej natury nie znali. Ideologicznie liberalizm jest całkowitą odwrotnością komunizmu i na tym kretyni opierają jego przyszły sukces.
Ile jeszcze razy mamy się pomylić, by zrozumieć, że Prawda Objawiona jest jedyną drogą?
Wariantów rozumienia bożej prawdy jest nieskończona ilość i nieskończoną ilość razy można eksperymentować.
Jest jednak jedyne właściwe rozumienie Boga, które On sam podał.;- Na pierwszym miejscu kochaj Boga, a bliźniego jak siebie.
Potem jeszcze powiedział Bóg.....cokolwiek postawisz nade mnie, stracisz to i wszystko inne.

To oznacza, że każde myślenie, mówienie, robienie mamy zacząć od Boga, zastanowić się, czy Jemu to się podoba. Dawniej przed każdą pracą, posiłkiem, tworzeniem ustaw w Sejmie, czyniono znak krzyża, to było właśnie respektowanie pierwszego przykazania. Jeśli świat do tego nie wróci, zginie we własnym gównie, bo nie będzie umiał odróżnić dobrego od złego, bo nie będzie miał narzędzi, by zakazać gówniarzom kradzieży, manipulacji, sprzedawania zła innym.
Data: 14 cze 2008 21:50
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 17
Wyświetlono 340

Polityka, polemiki, prasówka...

Myśliciel JKM może mieć rację, a polityk JKM ciągnie własne ugrupowanie na dno, ponieważ głosuje nie grupka Koliber, tylko "lud miast i wsi, ze szczególnym uwzględnieniem gospodyń domowych oraz przygłupów, nie ściągających z uszu muzyki techno".

Zacznijmy od Bacha !
Albo - ab ovo usque ad mala .
Obiektywnie rzecz ujmując, a mianowicie: że chrześcijaństwo to najbardziej wyrodna córa judaizmu; nie dziwmy się, że dla Żyda znak krzyża, jest aktem obrazy Jego uczuć religijnych, których powagę, znaczenie i determinację, wyraża wielkopiątkowe zawołanie ludu całego : ‼Krew Jego na nas i na syny nasze”! ..
Kolejną ‼wielką nierządnicąâ€ w łonie ‼Nowej Wiary” - komunizmie; utopijnym tworze 12 ‼ewangelistów”: Platona, Saint Simona, Fouriera, Marksa, Engelsa, Proudhona, Bakunina, Kroptkina, Ulianowa, Dżugaszwilego, Mao Dzedonga i Gramsiego - okazała się schizma faszystowsko-nazistwska , wskrzeszająca symbolikę nordycką (swastyka) i inkryminowany salut rzymski JKM-a !
Zatem, zupełnie zrozumiałym jest dla mnie wzburzenie wyznawców ‼Nowej Wiary”, z powodu narażania ich na Wielki Grzech - bliskiego kontaktu z symboliką i gestami wyrodnej córy komunizmu – FASZYZMU.
Ten grzech obcowania z zakazanym dla laickiej levicy i prawicy, jest równie brzemienny w skutkach, jak wymawianie imienia Jahwe – zagrożone eliminacją bytu w przyszłym świecie !
Stąd też, nawet takiemu ateuszowi i zdrajcy narodu, jak JKM – nie może ujść płazem lekceważenie ‼nauk” płynących z talmudycznego Traktatu Sanhedrinu.
A juz ‼polska” prokuratura i takież sądy, z urzędu i sumiennie wypełnią wolę ludu ‼Krew Jego na nas i na syny nasze”!

Auuu-uu-u....
Data: 29 wrz 2008 22:39
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 219
Wyświetlono 1885

Polityka, polemiki, prasówka...

Ja miałam wrażenie, że to początek przebudzenia.
Nie było w jego głosie jeszcze tej swobody i skupienia naturalnie płynącego z wiary, ale już była wola, czyli to, co jest u początków nawrócenia.
Może za tym pójdą inni.
Chciałabym, aby w Jandę walnęło Duchem Swiętym.
Tak, jak w mojego młodego przyjaciela w ostatni wekend.

Wróciłem właśnie z weekendu z pewną charyzmatyczną grupką, weekendu pełnego modlitw do Ducha Świętego o uwolnienie, uzdrowienie, dary i modlitw wstawienniczych. Doświadczyłem najpierw przez długi czas ogromnej wściekłości diabła, jakby mi piekło w głowie i sercu chciał zrobić i krzyczał i wył... a potem diabeł został strącony do swojego piekła - przyjąłem publicznie Chrystusa jako Zbawiciela, doznałem uzdrowienia ran z przeszłości, żalu i złości, a kiedy wszystkie je i grzechy oddałem Chrystusowi (cały czas w uniesieniu grupowej modlitwy do Ducha Świętego), podszedł do mnie charyzmatyk prowadzący grupę, zaczął modlić się darem języków, uczynił mi znak krzyża, a ja spocząłem na podłodze oddając władze w ciele, oddając starego człowieka, spocząłem w Duchu Świętym, wszystko w umyśle zgasło i nastał wielki, fundamentalny spokój.

Alleluja

Miałeś kiedyś coś podobnego?

:) Nigdy czegoś takiego nie miałem. Zdarzało mi się często poczucie pokoju wewnętrznego zwłaszcza po Mszy, ale nie sięgało ono tak głęboko jak teraz i nie było tak oczyszczające. Słyszałem o tych Mszach o reformatów, jeden chłopak z tej grupy który modlił się nade mną tam chodzii. Stali nade mną w trójkę i się modlili - to następne doświadczenie, o którym dużo opowiedzieć można - jeden darem języków. Ten spoczynek w Duchu świętym natomiast jest darem Ducha Świętego, ponoć nie zdarzył się na tych grupach od kilku lat :)
Data: 07 kwi 2008 14:14
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 74
Wyświetlono 2311

Czy będziesz smażyć się w piekle?

Cytat: Fajnie byłoby gdyby jeszcze był czyściec...



Czyściec jest i dlatego szansę na Niebo ma więcej dusz. Do piekła idą tylko dusze tych osób, które dopuściły się grzechu ciężkiego i nie wyznały tego grzechu przed śmiercią. Dla dusz tych osób nie ma ratunku.

W Czyścu dusze tęsknią za Panem, a po oczyszczeniu mają wstęp do Królestwa Niebieskiego, zaś w Piekle doświadczają wiecznej rozłąki.

By zobrazować Czyściec,przytoczę tu obraz typowego kościoła parafialnego. Jest przedsionek, gdzie wodą święconą czynimy znak krzyża; dalej można powiedzieć - wnętrze świątyni, czyli Miejsce Święte i Miejsce Najświętsze czyli Ołtarz. Otóż Niebo to Miejsce Najświętsze, a Czyściec to przedsionek Nieba, gdzie dokonuje się nasze Oczyszczenie.

Na ziemi nikt nie doświadcza takiej rozłąki z Panem, nawet jeśli nam się tak czasem wydaje ,dlatego nie jesteśmy sobie w stanie tego wyobrazić. Taka wieczna rozłąka jest owym ogniem duchowym, którego nie można ugasić. Dusza potępiona "płonie" w tym ogniu przez całą wieczność. To nieskończenie bardziej straszniejsze niż obóz koncentracyjny, bo cierpi sama dusza. Cierpi wiecznie ponieważ jako dusza nie podlega prawu śmierci.

Gdyby Bóg realnie nas opuścił tu na ziemi, to byśmy wnet pomarli z braku nadziei i los nasz niczym nie różniłby się od losu Judasza, który "poszedł i powiesił się".
Data: Czw 03 Lip, 2008 10:04
 
Temat: Czy będziesz smażyć się w piekle?
Forum: Humor
Wiadomości: 40
Wyświetlono 2227

Paplanina

Jak niezłomna wiara i nadzieja w Bogu pozwoliła św. Jackowi przejść przez Wisłę

Zdarzyło się, że błogosławiony Jacek zdążał do Wyszogrodu, miasta w Księstwie Mazowieckim, aby głosić słowo wiary. Żeby dostać się do miasta i głosić tam słowo Boże, trzeba było przeprawić się na drugi brzeg rzeki; Wisła zaś była akurat pełniejsza niż zwykle i wylewała się z koryta. Nie znalazłszy zaś żadnej łodzi ani przewoźnika, pozbawiony ludzkiej pomocy, napełnił się nadzieją w Bogu i mocną ufnością, i powiada do braci Godyna, Floriana oraz Benedykta: "Bracia najdrożsi, módlmy się do Wszechmogącego Boga, któremu niebo, ziemia, morze i źródła wód są posłuszne, aby pozwolił nam przejść tę wartką i głęboką rzekę". Ci usłuchali świętego, poklękali do modlitwy i zanosili błagania do Boga.

Błogosławiony Jacek powstał, naznaczył rzekę Wisłę znakiem krzyża Pańskiego i zaczął stąpać po wodzie, która na sposób stałej materii udzielała mu świętej posługi. Idąc suchą stopą po falach wód, powiada do towarzyszy: "Idźcie w imię Chrystusa moim śladem i żadną miarą nie wątpcie w moc Wszechmogącego".

Jednak towarzyszący mu bracia, oszołomieni tak zadziwiającym cudem, nie mieli równie apostolskiej wiary i nie odważyli się pójść w ślad za Jackiem. Ten odwrócił się, rozciągnął płaszcz na falach i rzekł do braci: "Dlaczegóż wątpicie, najdrożsi synowie?" I uczyniwszy powtórnie znak krzyża świętego, tak powiada: "Oto most Jezusa Chrystusa, którym w Jego imię przejdziemy przez tę wielką wodę". I przepłynęli, mając pod sobą fale rzeki niby jakiś stały ląd. Płaszczem, na którym stali zwróceni ku miastu, kierował św. Jacek.

Zobaczywszy to, ludzie owego miasta osłupieli i niezmiernie się zdziwili, i błogosławili Boga, który przedziwne dzieła czyni w swoich świętych.

http://christusrex.brzegdolny.pl/jacek2.htm
Data: 20 mar 2009 05:50
 
Temat: Paplanina
Forum: Paplanina
Wiadomości: 12
Wyświetlono 259

Na luzie :-)

heh, jak ja coś powiem, to z krzeseł spadniecie

jako że wierzący jestem (no, co?), zaczynam się modlić (sytuacja z przed ok. tygodnia), już chcę zrobić znak krzyża, przykładam rękę do czoła, i zamiast "w imię Ojca i Syna..." mówić to powiedziałem "Wu wu wu kropka" xD serio!
Data: 14.04.2006 (Pt) 10:30
 
Temat: Na luzie :-)
Forum: Na luzie :-)
Wiadomości: 45
Wyświetlono 1437

Wdzięczność ocalonych

Zastanawiam się jak się musiała czuć ta kobieta. Jak wiele trudu kosztowało ją przyjście tam? Dom był pełen ludzi, którzy wiedzieli o jej grzesznym życiu. Wiedziała, że naraża się na wyśmianie. Tak dzisiaj wielu ludzi wstydzi się swojej wiary. Wstydzi się zrobić znak krzyża przechodząc koło kościoła. Albo jak trudno jest się przyznać przed nauczycielem, że się coś zbroiło? Albo przeprosić kogoś słabszego przed "kolegami"? Z jak wielkim uczuciem wstydu się to wiąże? Jak bardzo jest nam głupio? Czy aż tak, że często wolimy jednak wybrać drugą opcję? Nie zrobić tego?

A jednak ta kobieta przychodzi pewnie mijając po drodze wielu ludzi patrzących się na nią nieprzyjaznym wzrokiem. Być może ktoś próbował ją zaczepić, ktoś coś od niej chciał? Przychodzi i w domu Szymona też nie spotyka się z sympatią. Tu też krzywo na nią patrzą. Czy była cudzołożnicą? Może znajdowali się tam nawet jej klienci? Ona jednak nic nie mówi. Staje u nóg Jezusa i płacze obmywając mu tak nogi i wycierając włosami. Nie mówi ani słowa...

Czy czuła się podle? O tak, ta sytuacja na pewno była w oczach ludzi upadlająca. Jak nisko musiała upaść ta kobieta? Co myśleli owi "współbiesiadnicy"? Czy patrzyli na nią ze wstrętem? Patrzyli jak na coś obrzydliwego?...

I nagle Jezus zaczyna coś mówić. Czy myślała o tym, że mówi o niej opowiadając przypowieść? I nagle Jezus mówi "Czy widzisz tę kobietę?". Zapewne na nią spojrzał, czy też wskazał ręką. Zapewne ona spojrzała niepewnie na Niego. Być może na chwilę oderwała się od tego co robiła. Co poczuła gdy usłyszała, że Mistrz pochwala jej czyn? Jak się czuła, gdy usłyszała "odpuszczone Ci są grzechy"? Na pewno nie pomyślała tak jak współbiesiadnicy Jezusa - musiała uwierzyć, że On jest tym, który ma moc odpuszczania grzechów. Być może poczuła ulgę - tak jak my, gdy odchodzimy od konfesjonału. Przecież Jezus po chwili dodał "Twoja wiara cię ocaliła".

Tak myślę, że warto wczuć się w tę rolę i odnieść ją do siebie...
Data: 2009-02-12, 23:53
 
Temat: Wdzięczność ocalonych
Forum: Biblia - rozważania
Wiadomości: 1
Wyświetlono 61

Polityka, polemiki, prasówka...

do powyższych dodawać już nic nie trzeba.
jako ciekawostkę związaną z tym tematem dodam że w środę nie miałem głowy posypanej popiołem.
nie to dla tego żebym nie miał czasu, bo wyczekiwałem odgłosu
rogu gdy tusk w niego zadmie do powrotu.
tylko dlatego bo w katolickiej irlandii głowy się nie posypuje.
tu wygląda to inaczej. zamiast posypywania dawany jest znak krzyża na czole.
przez co widać kto był wcześniej w kościele.
Data: 08 lut 2008 04:51
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wiadomości: 4
Wyświetlono 220

Forum ogólne

A co do Ojca Śwętego... AMEN.
Jak miałam 3,5 roczku, zostałam pobłogosławiona przez Niego na ul. Dobrego Pasterza. Wbiegłam na ulicę tuż przed Papa Mobile, pojazd zwolnił, Ojciec Święty zwrócił się do mnie i przez znak krzyża pobłogosławił. Łzy lecą na samo wspomnienie...

KATJANA, dzękuję. A Oskar? W istocie, królewicz pełną gębą :lol:

Ustawiłam sobie "i" pod ctrl + v. :P

ZUZA, loozik. 8)
Data: Pn kwi 04 2005, 11:17
 
Temat: Forum ogólne
Forum: Forum ogólne
Wiadomości: 63088
Wyświetlono 920509

Mniejszy rytuał odpędzania pentagramu

Rytuał ten został stworzony przez McGregora Mathers’a i stanowi nieodłączny element praktyk Zakonu Złotego Brzasku. Jego zadaniem jest oczyszczanie przestrzeni z obcych lu negatywnych wpływów. Wykonuje się go zwykle przed jakąś większą pracą magiczną, jak również na zakończenie takowej. Rytuał może być stosowany jak modlitwa (członkowie Złotego Brzasku odprawiają go codzienie, aby dojść do wprawy), jak również używany w dowolnym momencie, kiedy czujemy, że przestrzeń wymaga oczyszczenia. Doskonale likwiduje uczucie tłoku w pomieszczeniu.

Zaczynamy zwracając się na wschód. Najpierw wykonujemy kabalistyczny krzyż (przypomina trochę znak krzyża wykonywany w kościele prawosławnym):
Prawą ręką dotykając czoła mówimy – „ateh”, co znaczy „ty jesteś”
Następnie kładziemy rękę na klatce piersiowej mówiąc – „malchut”, czyli „królestwo”
Teraz ręką dotykamy prawego ramienia – „we gebura”, znaczy „i moc”
Po czym koleno lewego ramienia – „we gedula”, czyli „i chwała”
Składamy ręce przed sobą mówiąc – „le olam”, czyli „na wieki wieków”
Bierzemy miecz i trzymając go przed sobą, klingą skierowanego do góry kończymy – „amen”
Użycie miecza jest tutaj opcjonalne. Wykorzystywało się go zwykle przy poważniejszych działaniach magicznych, które następowały po tym rytuale (np. przywołania). Zamiennie można korzystać ze sztyletu lub w ogóle pominąć ten element.
Następnie przechodzimy do kreślenia pentagramów. W tym celu zasadniczo używa się wcześniej wspomnianego miecza/sztyletu, zamiast tego możemy posłużyć się palcem wink Pentagramy rysujemy w formie odpędzającej, czyli rozpoczynając od lewego dolnego rogu i kontynuując ku górze. Powinniśmy wizualizować jak święcą w kolorze lekkiego błękitu. Niektórzy polecają „przebić” narysowany już pentagram (wg mnie jest to opcjonalne).
Robimy krok przed siebie i kreślimy pentagram wibrując jednocześnie: „Jehowa”
Kolejny krok jest w stronę południową; kreślimy pentagram wibrując: „Adonaj”
Następnie wykonujemy krok w stronę zachodu; kreśląc pentagram wibrujemy: „Eheje”
Ostatni krok jest w stronę północy; tam rysując wibrujemy: „Agla”

Odwracamy się w stronę południową i rozkładamy ręce mówiąc: „Przede mną Rafael, za mną Gabriel, po prawej ręce Michael, po lewej Ariel, wokół mnie płonie pentagram, a we mnie lśni sześcioramienna gwiazda”. W tym momencie można wizualizować świetliste kule pojawiające się kolejno w wymienianych kierunkach lub postacie poszczególnych aniołów. Niektórzy robią jedno i drugie (zależnie od upodobania).
Na zakończenie powtarzamy kabalistyczny krzyż.
Data: Sob Lis 11, 2006 19:47
 
Temat: Mniejszy rytuał odpędzania pentagramu
Forum: Ewolucja Swiadomości (klucze)
Wiadomości: 4
Wyświetlono 169

Polityka, polemiki, prasówka...

Przepowiednia ogłoszona w roku 1894:

W dwa lat dziesiątki nastaną te pory,
Gdy z nieba ogień wytryśnie.
Spełnią się wtedy pieśni Wernychory.
Świat cały krwią się zachłyśnie.
Polska powstanie ze świata pożogi,
Dwa orły padną rozbite,
Lecz długo jeszcze los jej jest złowrogi,
Marzenia ciągle niezbyte.
Gdy lat dziesiątki we łzach i rozterce
Trwać będą cierpienia ludu,
Na koniec przyjdzie jedno wielkie serce
I samo dokona cudu.
Gdy czarny orzeł znak krzyża splugawi,
Skrzydła rozłoży złowieszcze-
Dwa padną kraje, których nikt nie zbawi
Siła przed prawem jest jeszcze.
Lecz czarny orzeł wejdzie na rozstaje,
Gdy oczy na wschód obróci,
Krzyżackie szerząc swoje obyczaje,
Z złamanym skrzydłem powróci.
Krzyż splugawiony razem z młotem padnie.
Zaborcom nic nie zostanie.
Mazurska ziemia Polsce znów przypadnie,
A w Gdańsku port nasz powstanie.
W ciężkich zmaganiach z butą Teutona
Świat znowu krwią się zrumieni.
Gdy północ wschodem będzie zagrożona,
W poczwórną jedność się zmieni.
Lew na zachodzie nikczemnie zdradzony
Przez swego wyzwoleńca,
Złączon z kogutem dla lewka obrony,
Na tron wprowadzi młodzieńca.
Złamana siła mącicieli świata
Tym razem będzie na wieki.
Rękę wyciągnie brat do swego brata,
Wróg będzie daleki.
U wschodu słońca młot będzie złamany,
Pożarem step jest objęty.
Gdy orzeł z młotem zajmą cudze łany,
Nad rzeką w pień jest wycięty.
Bitna Białoruś, bujne Zaporoże
Pod Polskie dążą sztandary.
Sięga nasz orzeł aż pod Czarne Morze,
Wracając na szlak swój stary.
Witebsk, Odessa, Kijów i Czerkasy-
To Europy bastiony,
A barbarzyńca aż po wieczne czasy
Do Azji ujdzie strwożony.
Warszawa środkiem ustali się świata,
Lecz Polski trzy są stolice.
Dalekie błota porzuci Azjata.
A smok odnowi swe lice.
Niedźwiedź upadnie po drugiej wyprawie,
Dunaj w przepychu znów tonie.
A kiedy pokuj nastąpi w Warszawie,
Trzech królów poi w nim konie.
Trzy świata rzeki dadzą trzy korony
Pomazańcowi z Krakowa,
Cztery na krańcach sojusznicze strony
Przysięgi złożą mu słowa.
Węgier z Polakiem, gdy połączą dłonie,
Trzy kraje razem z Rumunią
Przy majestacie polskiego tronu
Wieczną połączą się unią.
A krymski Tatar, gdy dojdzie do rzeki,
Choć wiary swojej nie zmieni-
Polskiej potężnej uprosi opieki
I wierny będzie tej ziemi.
Powstanie Polska od morza do morza.
Czekajcie na to pół wieku.
Chronić nas będzie zawsze łaska Boża
Więc cierp i módl się człowieku.
Data: 05 gru 2007 04:04
 
Temat: Polityka, polemiki, prasówka...
Forum: Polityka, polemiki, prasówka...
Wyświetlono 77

MODLITWA

Cytat: Skuteczniejszą modlitwą jest krótka myśl o Bogu czy znak krzyża niż bezmyślne odklepanie pacierza. Módlmy się w skupieniu i ciszy

Cytat: pokazujemy Bogu jak bardzo wartościowi jesteśmy....


Paulusie, to nie przez modlitwę pokazujemy Bogu, jak wartościowi jesteśmy. Dla Pana Boga zawsze jesteśmy wartościowi i ważni.

Dla mnie najceniejsze są modlitwy w formie rozmów i pytań kierowanych do Boga.
Data: 2009-03-23, 21:44
 
Temat: MODLITWA
Forum: Modlitwa
Wiadomości: 11
Wyświetlono 376

Nieuświadomiony odpust

...czyli, czy jeśli wykonuję czynność, która pociąga za sobą odpust zupełny lub cząstkowy, ale jestem tego nieświadoma( nie wiem, że to jest czynność odpustowa) i/lub nie mam intencji uzyskania odpustu, to zyskuję go, czy nie? Bo właśnie odkryłam, że masa różnych modlitw, czy czynności- np. znak krzyża pobożnie uczyniony albo pobożne czytanie Pisma Świętego, dają możliwość zyskania odpustu pod zwykłymi warunkami- jedne cząstkowego, inne zupełnego.
Data: 09-11-2008, 12:36
 
Temat: Nieuświadomiony odpust
Forum: Religia
Wiadomości: 3
Wyświetlono 220