Słowo "Taro" jest umieszczane zazwyczaj na karcie oznaczającej Kapłankę , na księdze, którą trzyma.
Konstrukcja Tarota zmieniała się w ciągu stuleci. Obecnie tworzy ona spójną i logiczną całość, do której nie powinno się niczego dodawać, ani niczego odejmować. To pewna filozofia [już nawet pomijam kabałę ;P], która się ciągle rozwija, ale bazuje na pewnej logicznej spójności. Kanon utworzyli współcześnie członkowie okultystycznego bractwa [zresztą, nie jednego], Rider i Waite, udoskonalony potem przez A. Crowleya. Tarot tworzy pewną logiczną linię, ciągłość, pokazaną za pomocą symboliki. O ile owa linia pozostanie bez zmian, można do jej przekazania używać różnych symboli.
Zatem o ile Mag będzie młody, jedną rękę będzie mieć w górze, drugą skierowaną w dół, jego pozycja będzie raczej niepewna i niestabilna [np. stoi na jednej nodze, lub nie widać nóg], w jego pobliżu będą 4 główne atrybuty naszej psychiki, a stół nie będzie w całości widoczny - to niezależnie jak owego Maga narysujemy, przesłanie się nie zmieni.
Trzeba być bardzo uważnym z symboliką, wiele twórców Tarota stosuje ją dowolnie "bo mi się wydaje, że to tak pasuje, bo to fajnie wygląda, bo ja widzę archetyp maga inaczej". Mag to również pewien etap w naszym życiu, zatem mag nie może być np. doświadczonym starcem siedzącym na tronie.
By zrozumieć tą symbolikę i przesłanie, powiązania między kartami (np. 0 - XXI, I - XI, II - XII, itp.), trzeba naprawdę dużej wiedzy. Nie jestem przeciwna pewnej dowolności co do używania konkretnych symboli, ale samo znaczenie kart, szczególnie Wielkich Arkanów, nie może się zmieniać. Zostałaby wtedy zachwiana ciągłość znaczenia, zmieniony kierunek drogi.
Owszem, można to robić, ale ja takich talii nie nazywam Tarotem. ;P Są różne karty do wróżenia, a wielu autorów stosuje nazwę "Tarot", bo jest na topie, popularna i można na tym zarobić. a widać, że nie mają pojęcia o symbolach, archetypach, a przede wszystkim kolejności etapów w naszym życiu Tarot to nie jest coś całkiem dowolnego, co można sobie zmieniać według własnego widzimisię. [tu niestety po części wchodzi kabała... ;P]
Można tworzyć własne talie wróżebne, ukazujące tą drogę trochę inaczej, czemu nie, ale to już nie będzie Tarot. Co nie znaczy, że to co nie jest Tarotem, jest gorsze czy nieprawdziwe. Ja rezerwuję nazwę Tarot dla talii Ridera-Waite'a i Crowleya oraz innych, bazowanych na teym samym przekazie. Pod tym względem jestem ortodoksyjna ;D
Jak wybrać dobrego wróżbitę? Wielu wróżbitów nawet nie przeczytało żadnej książki, albo byli na jednym kursie i uważają, że to wystarczy. Czasem podchodzą do Tarota niepoważnie, a czasem sami uważają ten sposób pracowania nad sobą za nieomylną wyrocznię ;] Niestety, nie można się kierować ani wiekiem wróżbity, ani ilością lat pracy z kartami. Można używać Tarota i 15 lat, ale wciąż niczego o nim, ani o ludzkiej duszy, nie wiedzieć.
Najlepiej, gdy znajduje się wróżbitę "drogą pantoflową". ;P Od znajomej znajomej, która miała znajomą ;P osobiście nie przepadam za wróżbitami, którzy z tego żyją - zanim przyjmie się "klienta", trzeba z nim porozmawiać, zapytać, czemu chce wróżby, czego po niej oczekuje, wyjaśnić co to Tarot i do czego służy, zaproponować inne metody rozwiązania problemu. Naprawdę często wcale nie trzeba rozkładać kart, by komuś pomóc . Osoby, które utrzymują się z tego, rzadko kiedy bywają obiektywne, czy mają wyczucie. Przyjmują wszystkich jak leci i z każdym problemem, rozkładają karty, mierzą czas i do widzenia, 100zł się należy. A pod koniec dnia liczą zyski ;] Nieciekawi są też "entuzjaści", po jednym kursie, z wielką misją pomagania wszystkim. Wróżenie dla siebie i praca nad sobą to co innego, niż towarzyszenie w takiej pracy innej osobie i wspomaganie jej Tarotem.
Jak działa Tarot? Twórcy wyszli z założenia, że wszyscy jesteśmy połączeni ze wszystkim, a naszym umysłem możemy sięgnąć do tych połączeń, odkryć je i zrozumieć. Symbole na kartach ukazują nam te nici, pomagają je zinterpretować. To wspaniałe źródło wszelkich informacji! Ale trzeba potrafić je zrozumieć, zinterpretować i przekazać. Dlatego uważam, że tylko osoby z odpowiednim wyczuciem powinny się tym "profesjonalnie" zajmować.
Praca z Tarotem na dłuższę metę rozwija nasze zdolności jasnowidzenia, prekognicji, intuicję, zatem po pewnym czasie fizyczna obecność talii przestaje być niezbędna.